Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
KQuest, muzyka, fotografia... czyli swoista autoreklama
#1
Patrząc na ten post już po napisaniu go stwierdzam, że mi by się tego nie chciało tego czytać. Mam jednak nadzieję, że wy macie więcej determinacji. Uśmiech



Witam, nazywam się krzysiek i jestem z Tychów (woj. Śląskie, ok. 16km od Katowic). Jestem tutaj zdecydowanie nowy, ale z tego co widzę atmosfera sprzyja pozostaniu na dłużej. Uśmiech
Chciałem podzielić się z wami czymś co od kilku lat jest moim hobby. Nie, właściwie to jest moja pasja. Coś bez czego momentami ciężko funkcjonować.
Mowa o muzyce. Uśmiech
Kiedyś ograniczałem się jedynie do słuchania, teraz zajmuję się dodatkowo komponowaniem (albo produkowaniem, jak kto woli). Skupiam się głównie na muzyce instrumentalnej, w stronę muzyki filmowej, a ponadto od czasu do czasu robię też bity hip-hopowe. Chciałbym jednak skupić się na tym pierwszym. Tak naprawdę ten gatunek nie należy do popularnych i stosunkowo niewiele osób słucha takiej muzyki.
Aby zmobilizować się do regularnego wrzucania swojej muzyki (youtube) przyjąłem system "jeden piątek - jeden utwór". Oczko

Na początek chciałbym pokazać wam to co wrzuciłem ostatnio (wrzucone w ostatnią sobotę, bo w piątek się zagapiłem grając w Munchkina!).
W ramach rekompensaty za spóźnienie wrzuciłem dwa utwory zamiast jednego (w jednym video):

SPQR & Roma Ignis

Dodatkowo możecie zobaczyć tam 9 zdjęć mojego autorstwa (kolejna pasja), wszystkie zrobione w ubiegłe wakacje w Rzymie. Oczko



Drugi (i ostatni w tym poście) utwór jest zdecydowanie inny. Jest złożony jedynie z pianina. I jest jednym z moich ulubionych, ponadto ma zupełnie inny klimat, bardziej emocjonalny. Należy do cyklu, który początkowo zawierał cztery utwory, teraz jest ich osiem.

Hour V: Dancing in the rain

Jest to jeden z niewielu przypadków, w których zdjęcia nie są mojego autorstwa. Te użyczył znajomy.



Chciałem jeszcze tylko zaznaczyć, że jestem amatorem. Nie uczęszczam ani nie uczęszczałem do szkoły muzycznej. Nie umiem grać na żadnym instrumencie (jedynie pół minuty pianina z 'Clubbed to Death', znane chociażby z Matrixa). Nawet o nuty mnie nie pytajcie, bo o tym też nie mam zbyt dużego pojęcia. ^^

Zdaje sobie sprawę, że nie każdego interesuje taka muzyka, ale mimo to będzie mi niezmiernie miło jeśli znajdą się tutaj osoby, które przesłuchają i wyrażą swoją opinię. Oczko

Jeśli będą zainteresowani to podrzucę tu coś jeszcze. Tak samo jeśli ktoś by się zainteresował moimi zdjęciami to mogę podrzucić jakieś linki.

I to już drugi mój post, w którym niepotrzebnie aż tak się rozpisałem. Drugi na pięć (sześć?), póki co. Uśmiech



Pozdrawiam, KQ
Odpowiedz
#2
Długie posty? Co to szkodzi? A niech Cię leniwy i nieoczytany plebs nie obaczał, ani Twej zacnej sztuki nie zgłębiał ni kalał...

To nie był sarkazm Oczko

Poza tym uwielbiam długopostowe dyskusje Duży uśmiech Przynajmniej mało trolli się włącza (odpukać). A wracając do zasadniczej treści...

Łał... Człowieku, naprawdę szacun ogromny, jeśli rzeczywiście kompletnie nie znasz się na muzyce i nie grasz na niczym Uśmiech Ja gram na pianinie (trochę), saksofonie (szkoła muzyczna), djembe (w szkolnym zespole), basie (trochę mnie brat poducza) i beatboxuję (zaawansowany), a nigdy się nie bawiłem na poważnie w komponowanie na komputerze, ale... Masz ode mnie wielkiego, muzycznego plusa, skoro potrafisz robić takie rzeczy "na czuja" Uśmiech A to pokazuje, że dużo słuchasz. Słuchaj jeszcze, bo momentami jednak wg mnie wypadałoby poprawić. W SPQR w pewnym miejscu powtórka jednej kilkutaktowej frazy jest tak sztuczna, że słychać, jakby się ścinało Oczko Tuż przed tym fragmentem słabo zrealizowane akcenty. Albo takie nieco zbyt gwałtowne przejście na początku Dancing in the rain. Poza tym ta kompozycja jest taka jakby "sztywna" w tym pierwszym fragmencie i mało spójna jako całość (chociaż podejrzewam, że to może być celowe Oczko ). Nie słuchałem innych utworów, ale zamierzam. Polecam wprowadzenie do muzycznej biblioteki wykonawców jazzowych, klasycznych, chilloutowych i ambientowych Uśmiech I nauczenie się grania na czymkolwiek Duży uśmiech Nawet nie wiesz, jak Ci to pomoże, choćby klawisze. Jeśli masz trochę kasy to zainwestuj w prywatne lekcje, choćby podstawy.

Jeszcze przy podsumowaniu jedna kwestia mi się nasuwa... Muzyka filmowa, tak? Osobiście to SPQR bym bardziej widział (czy raczej: słyszał) w jakiejś gierce (walka w Heroesach? takie mi się skojarzenie nasunęło) niż w filmie, choć w sumie to niewielka różnica. Roma Ignis w sumie podobnie. I naprawdę, bardzo dobrze by się wpasowało. Kompozycje ogólnie ładne i przyjemne, na plus. Dancing in the rain... tu trudniej sklasyfikować, ale do filmu też mi nie pasuje nijak Duży uśmiech Bo wątpię, żebyś się godził na urozmaicenie chórkami, skrzypcami czy czymś takim. Nie potrafię sobie wyobrazić ani przypomnieć sceny, w której by to pasowało, ewentualnie taka jakaś dziwna awangarda, ale chyba nie taki był zamysł. Kompozycje na samo pianino jak dla mnie powinny być trochę pełniejsze. Problem jest też taki, że przewija się kilka motywów, każdy trochę inny, lepszy lub gorszy. Ale też ładne i na plus, mimo że bardziej do posłuchania niż do filmu. I takie pytanko na koniec: jaki program? FL? Zadziwiają mnie ludzie, którzy w takich programach nie dość, że ustawiają nutkę po nutce, to jeszcze "na czuja" =P

A fotografie niczego sobie Oczko Tu nie będę komentował, bo jednak zdecydowanie nie moja działka.
Odpowiedz
#3
yhym, FL. Oczko z przyzwyczajenia już chyba, bo wiem, że są lepsze programy. ale nie zajmuję się tym profesjonalnie, więc to mi wystarcza. Oczko

Dancing in the rain jest od początku do końca takie jakie chciałem żeby było. nawet jeżeli nie potrafię stworzyć takiej muzyki żeby inni odczytywali wszystkie te emocje, które w nią wlewałem, to zdarza się, że niektórzy odczuwają przynajmniej niektóre. i to mnie cieszy. Oczko

co do nauki gry... mam w planach naukę gry na pianinie, ale jeszcze nie teraz. z jednej strony mogłoby mi to pomóc, a z drugiej jednak poznanie całej tej teorii związanej z muzyką może być trochę kłopotliwe i zawężające myślenie przy tworzeniu. dużo jest ludzi, którzy potrafią grać, ale tylko tak jak ich tego nauczono. ja próbuję komponować wszystko tak jak to czuję i bez suflerów. Oczko


kiedyś postanowiłem zrobić coś innego niż samo komponowanie. wyciąłem ścieżkę audio z kilku gotowych zwiastunów filmowych i ułożyłem własną. nie chodziło o zrobienie czegoś lepszego od oryginału, raczej o zrobienie czegoś zwyczajnie innego. Oczko

ostatni taki projekcik - zwiastun Starcia Tytanów (do 46 sekundy, ryk Krakena zostawiłem oryginalny)

+ jeden z ulubionych trailerów za które się zabrałem - zwiastun Avatara
Odpowiedz
#4
No cóż... Dancing in the rain jest specyficzne i wiem, że jest sporo takich kompozycji "swobodnych" Uśmiech Ja po prostu lubię albo swobodę taką klasyczną (nie w sensie gatunku, tylko ogólną swobodę, ale w ramach pewnych standardów), albo jazzową/bluesową, albo totalną (ambient, muehehe Duży uśmiech). Bardziej podoba mi się Frankenstein Edgara Wintera niż Dancing Oczko Niech będzie choćby malutki szkielet, taki cieniutki kręgosłup, który trzyma to w kupie, skoro już mamy wątrobę, żołądek i śledzionę. A jak brak szkieletu - to niech wewnętrzna zupa będzie już taka totalnie zmiksowana Uśmiech Ja wolę tak, Ty wolisz siak, i niech zostanie siak. Ty stworzyłeś, Ty rządzisz Język

Co do nauki - jeśli nie chcesz, to nie będzie Cię zawężać. Może na początku się tak trochę będziesz czuł "O rany, muszę się poruszać tylko w tej a tej gamie, a ten interwał to mi się tu musi tak rozwiązać, a ja bym chciał inaczej, ale nie, bo to sprzeczne z harmonią funkcyjną." Ale tylko na początku Uśmiech Później da Ci to większą swobodę i szybkość tworzenia, a jak coś nie pasuje, to dalej rób "na czuja". Dźwięki obce, zmiany tonacji, polimetriorytmia, jakieś dzikie glissanda i improwizacje - wszystko przed Tobą Uśmiech I ważne: nie podchodź do nauki jako do czystej teorii. Przede wszystkim graj - Beethovena, Bacha, Chopina, Joplina, Beatlesów, Hancocka, Coreę, Kerna, oraz to co już skomponowałeś Uśmiech Poza tym może się wciągniesz, kupisz lepszy sprzęt, jakąś stację MIDI i już możesz wkraczać w świat profesjonalistów Oczko I śpiewaj. I przeczytaj parę numerów Estrady i Studia (EiS). Przydaje się także domowym realizatorom.

Edit: Idę spać. Obraocszyskim. Jak coś to sobie jutro podyskutujemy Język
Odpowiedz
#5
EDIT (18.03.2012):

pod poniższym linkiem znajdziecie dwa utwory wrzucone w ostatni piątek. do tego dochodzi kolejne 5 zdjęć, które zrobiłem w Rzymie. mam nadzieję, że się spodoba. Uśmiech

Rise of legions & Let me tell you a story

______________________________

dzisiaj chciałem zaprosić was do przesłuchania kompozycji będącej rodzajem hołdu dla twórczości Rob'a Dougan'a. przewija się tutaj jeden znany motyw i jestem ciekaw czy (albo raczej jak szybko) go wychwycicie. Oczko

Tribute to Rob Dougan: Vision of the war (youtube.com)

zdjęcie standardowo mojego autorstwa. interpretację powiązania zdjęcia i tytułu pozostawiam już wam. Uśmiech
Odpowiedz
#6
Co do muzyki się nie wypowiem, bo to trochę nie moja bajka. Natomiast co do zdjęć mam jedno zasadnicze pytanie - skąd Ci się biorą te czarne górne rogi? Przerabiasz te zdjęcia, żeby tak miały?
Cogito ergo sum?
Odpowiedz
#7
tzw. "winietowanie" mając założoną osłonę przeciwsłoneczną to może się coś takiego robić. Oczywiście w Photoshopie da się też coś takiego zrobić Oczko
Elfy – mityczne istoty we wszystkim od ludzi lepsze, a mimo to przegrywające z nimi w co tylko się dało. Zawodowo śmierdzą szyszkami i wychwalają swoich bogów.
Odpowiedz
#8
(18-03-2012, 16:56)Grazal napisał(a): tzw. "winietowanie" mając założoną osłonę przeciwsłoneczną to może się coś takiego robić. Oczywiście w Photoshopie da się też coś takiego zrobić

dokładnie tak. Oczko
poza tym nie tylko photoshop tak ma. teraz już znajdzie się to w darmowych programach. Uśmiech
Odpowiedz
#9
No dobra, rozumiem. Skoro można to można tylko po co? Ale może to ja nie kumam artyzmu po prostu... Co do zdjęć...

Nr 1 - A nie dało się całego Koloseum zmieścić? Ucinanie takiego drobnego kawałka jest drażniące. Bardzo drażniące. Albo tniemy porządnie albo w ogóle.

Nr 2 - Hmm... Czym to jest zrobione? Bo tak mam problem ze znalezieniem pionowej kreski. Język Ale chyba najładniejsze z nich wszystkich.

Nr 3 - Ta latarnia dzieląca zdjęcie w pionie jest mniej więcej mojej urody (czyli lepiej gdyby jej nie było na zdjęciu) i zakładając ten warunek przesunąłbym fontannę lekko w prawo.

Nr 4 - Nie bardzo jest się czego czepić od strony technicznej (może tego, że budynek mi się lekko przechyla, ale poziomo względem ulicy jest równo), tu mogę co najwyżej pomarudzić na średnio ciekawy kadr...

Nr 5 - Chyli się ku upadkowi... Wiem, że tak się teraz robi, ale mnie to drażni jakby ktoś się pytał.

No to się powyżywałem trochę. Język Jak kogoś uraziłem to sorry. Oczko
Cogito ergo sum?
Odpowiedz
#10
(18-03-2012, 22:38)KQuest napisał(a):
(18-03-2012, 16:56)Grazal napisał(a): tzw. "winietowanie" mając założoną osłonę przeciwsłoneczną to może się coś takiego robić. Oczywiście w Photoshopie da się też coś takiego zrobić
dokładnie tak. Oczko
poza tym nie tylko Photoshop tak ma. teraz już znajdzie się to w darmowych programach. Uśmiech
wiem ale już się przyjęło mówienie zamiast program graficzny to Photoshop, tak samo jak obuwie sportowe mówi się adidasy

(19-03-2012, 0:19)Kudtacz napisał(a): No dobra, rozumiem. Skoro można to można tylko po co? Ale może to ja nie kumam artyzmu po prostu... Co do zdjęć...
Heheh artyzm jak to ładnie brzmi :p tutaj masz najdroższe zdjęcie świata (4,3 mln $) link wiec takiego artyzmu ja też nie kumam Uśmiech

(19-03-2012, 0:19)Kudtacz napisał(a): Nr 1 - A nie dało się całego Koloseum zmieścić? Ucinanie takiego drobnego kawałka jest drażniące. Bardzo drażniące. Albo tniemy porządnie albo w ogóle.
Mnie to aż tak nie przeszkadza, ale faktycznie można było jakoś zmieścić go w całości Uśmiech lub "ciachnąć" go trochę bardziej Uśmiech

(19-03-2012, 0:19)Kudtacz napisał(a): Nr 2 - Hmm... Czym to jest zrobione? Bo tak mam problem ze znalezieniem pionowej kreski. Język Ale chyba najładniejsze z nich wszystkich.
Niestety odwieczny problem, że budynki na zdjęciach są krzywe. żeby były proste trzeba by użyć większej ogniskowej co w wąskich uliczkach jest niemożliwe lub zabawa programem graficznym...

(19-03-2012, 0:19)Kudtacz napisał(a): Nr 3 - Ta latarnia dzieląca zdjęcie w pionie jest mniej więcej mojej urody (czyli lepiej gdyby jej nie było na zdjęciu) i zakładając ten warunek przesunąłbym fontannę lekko w prawo.

I znowu można go usnąć w PS ale po co zmieniać wszystko w zdjęciach im mniej PS tym lepiej, a oczywiście najlepiej jak by go nie było Uśmiech ale wystarczyło by odejść jeszcze kawałek by było lekka przestrzeń nad latarnia i też by było spokoUśmiech

(19-03-2012, 0:19)Kudtacz napisał(a): Nr 4 - Nie bardzo jest się czego czepić od strony technicznej (może tego, że budynek mi się lekko przechyla, ale poziomo względem ulicy jest równo), tu mogę co najwyżej pomarudzić na średnio ciekawy kadr...

Jak dla mnie to drażniący jest tylko samochodzik w prawym dolnym kadrze ale czepianie się pinów w tym ujęciu jest juz okrucieństwem :p jest minimalne odchylenie Uśmiech

(19-03-2012, 0:19)Kudtacz napisał(a): Nr 5 - Chyli się ku upadkowi... Wiem, że tak się teraz robi, ale mnie to drażni jakby ktoś się pytał.
Co się teraz tak robi bo nie rozumiem Duży uśmiech
komentarze są moja interpretacją ale każdy ma swoje zdanie Uśmiech
Elfy – mityczne istoty we wszystkim od ludzi lepsze, a mimo to przegrywające z nimi w co tylko się dało. Zawodowo śmierdzą szyszkami i wychwalają swoich bogów.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości