Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Oficjalny turniej Munchkina w Warszawie [18.02.2012r.] Zjava
#1
Zapraszamy na drugi już oficjalny turniej munchkina w Warszawie który odbędzie się 18.02.2012r. (sobota) na konwencie Zjava w XXI LO im. Hugona Kołłątaja, ul. Grójecka 93 w Warszawie

Turniej odbędzie się w godzinach od 18:00 do 22:00 18:00-22:00 13:00 - 17:00*. Jak by ktoś chciał sie czegoś dowiedzieć, nauczyć lub douczyć gry to proszę przyjść na konwent wcześniej i szukać ludzi w koszulkach "Uczę grać w Munchkina".

Mapka miejsca gdzie odbędzie się konwent: Zjava

Dojazd z centrum warszawy:
Tramwaj 7 z przystanku Centrum 10 do przystanku Bitwy warszawskiej 1920 (8. przystanek)
Tramwaj 25 z przystanku Centrum 10 do przystanku Bitwy warszawskiej 1920 (8. przystanek)
Autobus 521 z przystanku Centrum 06 do przystanku Bitwy warszawskiej 1920 (5. przystanek)


[edit]
Link do wydarzenia na Facebooku: Link

*Zmiana godziny turnieju na prośbę organizatorów konwentu
Elfy – mityczne istoty we wszystkim od ludzi lepsze, a mimo to przegrywające z nimi w co tylko się dało. Zawodowo śmierdzą szyszkami i wychwalają swoich bogów.
Odpowiedz
#2
Fotki z turnieju
Wyniki
a co do opisu to chwilkę trzeba poczekać Uśmiech

Wersja Munchkina: Munckin: Edycja Rozszerzona - bez wróżkowego pyłku (wróżka uznana jako potwór), wszystkie munchkinowe gadżety
Organizator: Grazal
Sędzia: Grazal
Do turnieju przystąpiło: 34 graczy

Na początku chciałbym wszystkich przepościć za dość kulawy początek gry bo zaczęliśmy z około 30 minutowym opóźnieniem.

Jeszcze na 3 godziny przed turniejem wynikł mały problem techniczny. Organizatorzy zjAvy3 zabrali nam godzinę gry, przez co turniej miał trwać godzin trzy, co oczywiście jest niewykonalne. Na szczęście udało się dogadać i odzyskaliśmy straconą godzinę (teraz już wiem że nie 4 godziny a 4 i pół godziny to minimum na organizację turnieju)

Podczas rejestracji wynikł mały chaos bo organizatorzy konwentu bez konsultacji ze mną, przykleili do drzwi listę, żeby każdy chętny na turniej mógł się wpisać, a że niestety miałem problem z rozczytaniem tej listy, oraz musiałem dodać to tabeli co kto ma ze sobą z gadżetów munchkinowych na turniej (niestety przypadkowo ją skasowałem, a zorientowałem się o tym dopiero w domu…). Po wpisaniu wszystkich już na listę w moim lapku, nastąpiło losowanie numerków, kto siedzi przy jakim stoliku.

W końcu hasło „GRAMY!” i ruszyli osiem stolików, dwa stoliki w których gra toczyła się w pięcio osobowym składzie natomiast, pozostałych sześciu gra toczyła się już po cztery osoby. Za chwilę już ktoś (wiem, ale nie powiem Uśmiech) wzywał sędziego z nietypowym pytaniem – „Czy można oszukiwać” na co odpowiedź jest prosta – z karta kanciarz tak oczywiście, niestety graczowi nie chodziło o oszustwo z tą kartą tylko czy w ogóle można, na co został poinformowany o możliwości zakazu brania udziału w innych oficjalnych turniejach, jeśli zostanie mu udowodnione oszustwo.
Runda trwała 45 min.

Pięć minut przerwy, zmiana miejsc (poprzez ustawienie graczy w według Imienia kolejności alfabetycznej od Z do A i ruszamy z rundą drugą? Niestety nie. Okazało się, że brak jest sześciu osób, przez co przy jednym ze stolików miały grać tylko dwie osoby. Na szczęście udało się zrobić zmianę na innym stoliku i gra już się toczyła w trzy osoby. Dobra teraz już zaczynamy i okazało się, że przy jednym stoliku usiadł Serek, Matej i Wasago (4 gracz nie przyszedł). Gracze będący kapłanami na poziomie 7 po użyciu niebieskiej monety wyciągnęli już użytą „Boską Interwencję” – wszyscy są poziomu 8, potem następny gracz zrobił to samo – wszyscy są poziomu 9 i trzeci gracz zrobił to samo – wszyscy są poziomu 10 koniec gry.
Runda trwała 45 min.

10 minut przerwy i rozpoczynamy Półfinał 2 stoliki na jednym 6 osób na drugim pięć, no i znowu problem (runda bez problemu to runda stracona Język). Na stoliku przy którym miało być znowu okazało się, że jedna osoba nie przyszła… Szybka rotacja zawodników i gramy po pięć osób. W czasie gry jedna z osób użyła zakładki „Oficjalna Tandetna Promocyjna Zakładka Mocy” niestety, ale zapomniał po jej podarciu na kawałki jej wszędzie rozrzucać, co skutkowało 4 punktem zakładki czyli „Jeżeli pkt. 3 nie został wykonany poprawnie nic specjalnego się nie dzieje, a ty zapewne staniesz się pośmiewiskiem dla pozostałych graczy.” Po 45 minutach koniec czasu i niestety nikomu nie udało się zdobyć 10 poziomu co na szczęście nie przeszkadzało w rozpoczęciu finału.

No i finał. Niestety z powodu opóźnienia i nagiętego planu konwentu (o 17:00 zaczynał się inny turniej) ostatnia runda również trwała 45 minut. Sześć osób przy stoliku i o dziwo zjawili się wszyscy Uśmiech. Chopak za przykładem Munchkina z półfinału, użył tandetnej promocyjnej zakładki, jednak on już pamiętał o rozrzuceniu wcześniej podartej zakładki. Zadowolony z siebie Uśmiech usiadł przy stoliku i rozległo się nagle „Nie, nie nie! Ty plugawy heretyku! Zostaniesz wybatożony!” Osobą która użyła zakładki – „Oficjalna Zakładka Kardynalnego Błędu” był nie kto inny jak Matej Uśmiech i Chopak już nie był tak zadowolony Smutny, ale obyło się bez awantury Uśmiech 4 minuty przed końcem, Laska pozbył się całego ekwipunku i jak pozostali gracze wszedł na poziom 9. 3 minuty przed końcem Mnich wyciąga potwora „Bykruta - poziom 18” z którym przegrywa, oraz nie udaje się Rzut na ucieczkę, zwłoki zostają ograbione i Laska znowu ma jakiś ekwipunek Uśmiech. Minutę przed końcem gry Matej wyciąga potwora i chwilowo z nim wygrywa, co oczywiście nie trwa długo. Gracze dorzucając karty doprowadzą do chwilowego przegrywania i w tym momencie przychodzi z pomocą Chopak ‘elf’ (fuuuuuuuu). Tym razem gracze nie mają już nic do powiedzenia. Pierwsze miejsce Matej, Drugie jako, że z pomocy elfa (Fuuuuuuu), zajmuje Chopak i miejsce trzecie ex aequo: Mnich, Laska, Wassago i Maciek. Kolejność wybierania nagród została wyjaśniona przy użyciu potworów (niepotrzebnie Matej z Chopakiem losowali potwory, ale przez fakt, że po powrocie do domu od razu po turnieju okazało się że mam temperaturę 39,2 miałem już problemy z ogarnianiem na szczęście każdy dostał to co chciał czyli Chopak myszkę – nagroda od zjAvy, a Matej Chez Geek + inne nagrody). Turniej zakończył się po godzinie 17, ale nikt z graczy i widzów następnego turnieju nieprotestowa Uśmiech

Ogólnie uznaję turniej za udany oczywiście nie licząc mojej choroby i i innych utrudnień. Z niecierpliwością czekam na następny turniej na Pyrkonie, na którym już będę grał a nie sędziował Uśmiech

Ps. Wielkie podziękowania dla kolegi(gaara0700), który pod koniec przejął ode mnie aparat gdy ja już nie byłem w stanie ich robić oraz wielkie dzięki dla Serka który po turnieju zamiast siedzieć na konwencie i grać dalej odwiózł mnie do domu, gdyż sam już ledwo chodziłem.
Elfy – mityczne istoty we wszystkim od ludzi lepsze, a mimo to przegrywające z nimi w co tylko się dało. Zawodowo śmierdzą szyszkami i wychwalają swoich bogów.
Odpowiedz
#3
Jeśli chodzi o aparat to żaden problem Oczko
People are strange, but elves are stranger...
Odpowiedz
#4
Inaczej nie było by tyle zdjęć Uśmiech jeszcze raz dzięki Uśmiech
Elfy – mityczne istoty we wszystkim od ludzi lepsze, a mimo to przegrywające z nimi w co tylko się dało. Zawodowo śmierdzą szyszkami i wychwalają swoich bogów.
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości